Dziś rozmowa o rewolucji, a w studiu prawdziwa rewolucjonistka! Bo czy wiecie, że obśmiewane książki Harlequiny przyniosły w Polsce nie tylko wzrost czytelnicywa, ale przede wszystkim rewolucję obyczajową?
Kobiety zapragnęły żyć jak bohaterki słynnych powieści o miłości, które nie stały cały dzień przy garach. A mężczyzna? A mężczyzna pięknie pachniał, robił dziewczynie niespodzianki, przynosił kwiaty, a potem kochali się przy akompaniamencie ognia z kominka. I mało kto wie, że rewolucjonistką, która sprowadziła Harlequinych do Polski jest ta sama kobieta, dzięki której obchodzimy u nas Walentynki! Tylko czy dzisiejszy 14 lutego ma coś wspólnego z tym, co działo się w latach 90?
Z Niną Kowalewską-Motlik rozmawia Mikołaj Milcke. Robota, którą wykonała Pani Nina na zawsze zmieniła nie tylko Polki, ale też Polaków. Któż z nas nie słyszał o Harlequinach? Któż z nas nie miał w ręki jednego z milionów sprzedanych w Polsce Harlequinów? No i któż z nas nie kupił 14 lutego czekoladek w kształcie serca? Za tym wszystkim stoi nasza dzisiejsza bohaterka!
Rozmowy odbywają się w ramach programu mentoringowego Robimy Robotę – to cykl warsztatów i szkoleń, które odbywają się w mniejszych miejscowościach w Wielkopolsce i Kujawsko-pomorskim. Pierwsza edycja odbyła się we Włocławku i Koninie.
Śledź nas na Facebooku i Instagramie.
©Robimy Robotę i Mikołaj Milcke. Zachęcamy przedstawicieli mediów co cytowania wywywiadu. Prosimy o podanie źródła i podlinkowane niniejszej rozmowy.